sobota, 15 października 2016

Chęć na planowanie

Ostatnio wciąż mam ochotę, by planować. Milion myśli do zrobienia, do sprawdzenia, do wykonania... Tak się cieszę, że mam motywację. Ciężko jednak znaleźć czas. Praca i dojazdy zabierają wiele godzin. Muszę się lepiej organizować, a przede wszystkim działać, a nie tylko planować.

Chciałabym pisać ten blog. Jestem zaskoczona, że zaglądacie tutaj. Postaram się częściej pisać i przede wszystkim, zaglądać do Was. Wiem, że proszę o to już któryś tam raz z rzędu, ale zostawcie mi linki do Was :).

Ciężko jest tak wrócić i znów zacząć. Sama nie wiem, co napisać.

Dzisiaj spędzam dzień w domu. Rano byłam z mamą na zakupach - ciągle kompletuję szafę do pracy i w sumie nie tylko do pracy, bo tak naprawdę moje ubrania są już wysłużone, że nawet nie mam się w co ubrać na wyjście z przyjaciółmi. Priorytetem są dla mnie koszule. Lubię je nosić, szczególnie do spódnic.W pracy sprawdzają się świetnie - są eleganckie, można bawić się fasonami i kolorami i tworzyć ciekawe stylizacje. Chciałabym też zakupić sobie spodnie jeansowe. Większość spodni mam do kostki, a teraz jest na to za zimno.

Później sprzątnęłam dom, pomogłam w przygotowaniu obiadu. Marzy mi się kubek gorącej herbaty i książka. Jest to do zrealizowania, lecz wcześniej czas na malowanie paznokci :)

Pozdrawiam Was ciepło,
R.

2 komentarze:

  1. A ja koszul nie znoszę, choć pięknie wyglądają w połączeniu ze spódnicami. Niestety, nie czuję się w nich komfortowo...

    http://blueberrycake-with-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z kolei lubię koszule :) W najbliższym czasie wybieram się też na zakupy ciuchowe ;)

    OdpowiedzUsuń